Na swojej drodze do doskonalenia testów można zdobywać wiedzę na różne sposoby. Można czytać książki, oglądać prezentacje, kończyć kursy i zdobywać certyfikaty. Jednak najważniejsze jest to, co dzieje się później. Zdobycie wiedzy teoretycznej na temat testów i poprzestanie na tym jest jak zrobienie prawa jazdy i wrzucenie go do szuflady. Po jakim czasie zapomnisz, jak się jeździ?

 

Trening czyni mistrza!

Nie tak dawno zdawałam egzamin na prawo jazdy kategorii A i odkryłam, że dokument prawa jazdy pozwala na rozpoczęcie nauki, a nie jej zakończenie. Podobnie jest z większością książek technicznych. Przykładowo czerwona książka do Scali (jedna z najlepszych jakie znam) po samym przeczytaniu daje ogólną wiedzę. Dopiero, kiedy zrobi się zadania i napisze ten kod samodzielnie, otwierają się oczy na wiele tematów.

 

Również przy pisaniu testów trening jest najważniejszy. Nawet proste wyzwania Coding Dojo mają większą moc, niż czytanie o najlepszych technikach. Jedną z większych trudności jest konfrontacja swoich pomysłów z grupą. To nie jest jeszcze czarny pas, ale dobra droga do niego (powiedzmy zielony pas 😉 ). Dlatego zachęcam Cię do organizowania takich wyzwań u siebie w zespole raz na jakiś czas i do uczestniczenia w warsztatach. Trening czyni mistrza!

 

Potem upiększaj…

Ostatnio dostałam komentarz dotyczący tytułu mojego prywatnego bloga „Jak pisać ładny kod i robić rzeczy”.

Fajny tytuł ” Jak pisać ładny kod”. To jest sztuka. SOLID i inne. Oprojektować to. Napisać by ktoś bez problemu czytał i wiedział o co kaman, ale można. Pisze z doświadczenia. 

Do tego powinniśmy dążyć. Projektować nasz kod tak, żeby każdy mógł go czytać z przyjemnością. Kiedy czytasz kod i od razu go rozumiesz, to najczęściej nie jest Twój geniusz, tylko dobry warsztat autora. W programowaniu nie chodzi przecież o tworzenie najbardziej zawiłych konstrukcji, popisywanie się znajomością wzorców projektowych, czy łechtanie ego. Chodzi o łatwą pracę z naszym kodem.

Jeśli coś wydaje Ci się proste, test, czy metoda, spróbuj usunąć środek i odtworzyć to samodzielnie. To może nie być takie łatwe. Nawet samo przepisywanie uczy. Dlatego na blogach programistycznych powinny być zrzuty ekranu zamiast tekstu. Żeby trzeba było przepisać kod własnoręcznie, zamiast bezmyślnie przeklejać.

 

i weryfikuj

Moim ulubionym momentem tworzenia funkcjonalności jest tworzenie pull requesta. To wtedy kod przestaje być szkicem i staje się oficjalnym podaniem do zespołu o akceptację. Też tak masz, że zawsze coś poprawiasz w ostatnim momencie, albo dostrzegasz rzeczy, które Ci wcześniej umknęły? To dlatego, że wychodzisz właśnie ze strefy komfortu. Tak jak podczas wyzwania, podczas którego będziemy pisać testy do open sorce. Na tydzień zamieszkamy poza strefą komfortu 😉

 

Kategorie: Wyzwania